Twoja przeglądarka internetowa nie posiada zainstalowanego ;
Macromedia Flash Player
który umożliwia wyświetlanie animowanych form graficznych
bądą też Twoja przeglądarka nie wspiera kodu Javascript,
aby takowe animacje wyświetlić.
Wysłany: 2010-05-09, 07:46 Jak sprzedać swoje prace??
Witam bardzo serdecznie miłe Panie i Panów. Od jakiegoś czasu razem z małżonką oddajemy się pasji rękodzielniczej. ale przychodzi czas (podejrzewam ze u większości osób) ze ta nasza pasja powoduje wielką dziurę domowego budżetu. I co tu zrobić?? jak znaleźć osoby chcące te nasze "cuda" kupić i jak te nasze prace wycenić.
No ciężko z tym sprzedawaniem bo gdybyś chciał policzyć każdą godzinę swojej pracy to kilka stówek się by nazbierało
haft krzyżykowy jest bardzo pracochłonny
moja recepta to - robię tylko jako prezenty dla rodziny i znajomych
sporo ludzi sprzedaje,a właściwie oddaje za bezcen swoje prace na allegro niektóre z nich są o wiele więcej warte niż pragnie tego sprzedający
Ewa ma absolutna racje!!!
Musze przyznac,ze w ostatnim czasie dosc intensywnie interesowalam sie wlasnie zagadnieniem sprzedazy i bylam zaszokowana swoim odkryciem. Z racji tego,ze nie mieszkam w Polsce zbadalam np. ebuy i wnioski sa smutne...Trudno to sobie wyobrazic,ale prace o dosc duzych rozmiarach czesto sprzedawane sa w cenach w jakich oryginalnie mozna zakupic niewyszyty wzor czy tez zestaw do wyszywania( przypadki te mozna znalezc w ofertach sprzedajacych z Chin)Co wiecej mozna uzyskac bardzo sympatyczny rabat w postaci np 15% w przypadku zakupu 2 prac(ja zwrocilam szczegolna uwage na wieksze hafty z fairy).Oczywiscie w przypadku zakupu wiekszej ilosci prac rabat wzrasta.
Przyznaje,ze mialam ochote sprzedac kilka swoich prac, ale w takiej sytuacji mam wrazenie,ze bedzie to bardzo trudne. Za kilka zlotych zdecydowanie ciezko rozastac sie z haftami...
Pozdrawiam serdecznie...Ania
Wiek: 29 Dołączyła: 23 Maj 2006 Posty: 192 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-17, 14:46
Wydaje mi się, że ludzie nie mają pojęcia jak czasochłonny jest haft, ile kilometrów nici zużywa się przy pracy, ani ile kosztują materiały. Nie mówiąc o tym, że ręczna robota podnosi wartość przedmiotu. Dla wielu osób coś wykonanego w domu, przez nieznaną osobę powinno być tańsze niż obraz kupiony w supermarkecie, a produkowany masowo przez fabrykę.
Pominę fakt, że niewtajemniczeni zwracają uwagę głównie na wielkość obrazu, a nie stopień trudności, ilość kolorów, rozmiar kanwy. Gdy im tłumaczę że ten sam obrazek wyhaftowany na kanwie 18 ct będzie dwa razy większy, jeśli wyhaftuje się go na kanwie 11 ct, to oczy ze zdumienia.
ludzie nie tyle nie mają pojęcia co nie widzą potrzeby posiadania takich rzeczy, skoro fabryczne czy chińskie zdobią i są tańsze :)
rękodzieło pochłania jakieś pieniądze, ale przecież każde hobby jest kosztowne - w porównaniu np. do nurkowania czy narciarstwa - tworzenie rękodzieła pochłania grosze :)
tak więc tworzę ile dusza zapragnie, fakt, że większość rozdaję znajomym (za każdym razem zaoszczędzam na kosztach kupowania prezentów gwiazdkowych czy urodzinowych), traktuję to jako świetną psychoterapię (godzina u psychologa to 90zł ) i jak widzę, jak mój znajomy fotograf-amator kupuje kolejny obiektyw na kilka tysięcy złotych to cieszę się, że mam takie tanie hobby
Wiek: 29 Dołączyła: 23 Maj 2006 Posty: 192 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-25, 12:53
Konstancjo - masz rację. Wszystko zależy od perspektywy. Nasze hobby może nie należy do najtańszych, ale do bardzo drogich też nie. Sama nie próbuję sprzedać swoich prac, bo poniżej kosztów produkcji byłoby mi żal. Poza tym nie haftuję dla zysku. Lubię patrzeć na swoje prace. Gotowe zestawy i profesjonalne ramy trochę kosztują, ale zawsze się rozgrzeszam tym, że gdybym paliła papierosy, to więcej pieniędzy puszczałabym z dymem
Pozwolę sobie jeszcze dodać, że sprzedaż haftów za godne pieniądze jest prawie niemożliwa. To już trzeba trafić na amatora, który się zachwyci i za wszelką cenę chce to mieć (w mojej karierze hafciarki zdarzyło mi się to tylko kilka razy a haftuję bez mała 20 lat). Czasami ludzie zamawiają na chrzty, komunie lub wesela małe obrazki na pamiątkę i wtedy też są w stanie zapłacić dobrą cenę, ale to sporadycznie (w moim przypadku 2 razy). Sprzedać hafty za dobrą cenę można tylko i wyłącznie w cepeli. Oczywiście pod warunkiem prowadzenia działalności gospodarczej. Oczywiście na sprzedaż w takiej cepeli można czekać rok albo i więcej, ale gdy haft leży w domu sam się nie sprzeda.
Tak czy inaczej apeluję do wszystkich hafciarek nie sprzedawajcie swoich haftów po cenie wykonania to woła o pomstę do nieba. Osoba, która kupi wielki, piękny haft za 50 czy 100 zł nigdy go nie doceni. Za to jak da 500 czy 1000 zł powiesi na honorowym miejscu w swoim salonie i będzie się nim chlubić.
Co innego dać haft w prezencie, sprawić przyjemność komuś bliskiemu to tak
sporo ludzi sprzedaje,a właściwie oddaje za bezcen swoje prace na allegro
Tak, najchętniej wszyscy wzięliby za złotówkę a i tak napsioczyliby, że drogo!
Ludzie wyobrażają sobie, że hafty bądź szydełkowości robią się po prostu same i to z darmowych środków!
magda-87
Wiek: 23 Dołączyła: 18 Mar 2010 Posty: 25
Wysłany: 2010-08-09, 19:10 Jak liczyć za robotę?
Witam. Dostałam pracę dorywczą, aby wyszyć na zamówienie i nie wiem jak policzyć. Jest to 40/40cm kanwa na poduszeczkę później pójdzie. A w krzyżykach jest to 72/72 krzyżyki.
Proszę piszcie swoje propozycje, rady plis.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum